Grubosz Hobbit, czyli uszy shreka i designerskie doniczki

Grubosz hobbit (crasulla ovata hobbit i gollum), czyli po polsku „uszy shreka”, to jeden z pierwszych sukulentów w mojej kolekcji. Nazwa tego grubosza – hobbit, gollum, uszy shreka wywodzą się z wyglądu liści. Zwiniętych, trąbkowatych i śmiesznych. Niestety jego uprawa nie poszła mi zbyt dobrze, więc raczej mojemu do śmiechu nie było i nie mogę pochwalić się zdjęciem (chyba że archiwalnym..).

Było to na długo przed tym, zanim pojęłam jak podlewać sukulenty. Podlewałam go jak każdą roślinę doniczkową, a że było upalne lato, zniósł to bez zgnilizny. Niestety upał się skończył, a moje nawyki się nie zmieniły. Pewnego dnia odkryłam, że biedakowi odpadają shrekowe uszy. Stracił w parę dni wszystkie liście. Przykre, ale pouczające doświadczenie.

Ale do rzeczy – kilka słów o Gruboszu Hobbicie/Gollumie. Niektórzy wyróżniają dwie odmiany – hobbit z całkowicie zwiniętymi w trąbkę liśćmi. Gollum z częściowo zwiniętymi. Albo i odwrotnie. Mi się wydaje, że to bez znaczenia. Tak czy inaczej jest przecież piękny – „my precious”! Grubosz ten lubi jasne i ciepłe stanowisko. Czy to znaczy, że lubi się wygrzewać? Nie, co ciekawe wcale nie lubi. Postawiony na słońcu u mnie się marszczył i odbarwiał.

Podlewanie to zawsze grząski temat. Podlewamy średnio oszczędnie w lecie nawet raz w tygodniu, a w zimie nawet co 4 tygodnie. Co jakiś czas, jak widziałam, że jego trąbkowe liście są lekko sflaczałe, wstawiałam go do wody na około 15min nalanej do miski na wysokość 1/5 doniczki. Roślina brała tyle wody, ile potrzebowała. Oczywiście ta metoda do wykorzystania tylko w lecie przy upałach. Ziemia powinna być lekka, przepuszczalna. Używam tej do kaktusów, można dodać trochę żwiru i koniecznie keramzyt lub inne podłoże. Najważniejsze to zabezpieczyć korzenie przed gniciem.

Jeżeli dobrze dbamy o Hobbita, naprawdę dość szybko rośnie. Po kilku latach otrzymujemy dorodne drzewko i lekko zdrewniałym pniu. Można z niego zrobić naprawdę ładne bonsai. Właściwie to sam tak wygląda bez specjalnego formowania.

Designerska doniczka dla Grubosza Hobbita

Grubosz hobbit ma bardzo fajny, żywo zielony kolor. Końcówki liści są delikatnie czerwone. Moim zdaniem roślinka najlepiej prezentuje się w doniczkach betonowych oraz ceramicznych białych i czarnych dla kontrastu z intensywną zielenią liści.

I na koniecj urzekająca aranżacja w stylu Plant&art:

View this post on Instagram

Without formal training in ceramics, the self-formulated coiling technique often leads to breakage and misconstruction during the building, drying and firing stages. This unforeseen circumstance thus incited the project to embrace the Japanese philosophy of wabi-sabi – the acceptance of transience and imperfection. Further research inspired the project to adopt the practice of kintsukuroi (金繕い) – the art of mending broken pottery with gold lacquer. Plant life is used instead to fill and embellish the cracks; subsequently the works becomes living organisms and will grow and evolve for years to come. Failures are not concealed but rather highlighted and aestheticised, embodying the sustainability of 'visible repair'. Seemingly unremarkable imperfections are reexamined with a new and unexpected appreciation. 'Standing vessel with twisted torso', 2016. Ceramic with #CrassulaGollum aka #OgreEars

A post shared by Zhu Ohmu 嗡 ॐ (@zhu.ohmu) on

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *